Bulwary wiślane w Krakowie są na wiele sposobów wyjątkowe i to nie tylko na tle innych polskich miast. Dlatego zapowiadana przebudowa tego traktu budzi wiele emocji. Przede wszystkim pojawią się pytania o zakres prac i wygląd bulwarów po remoncie. Nikt jednak nie pyta o koszty

Perła w koronie Krakowa
Kraków od zarania dziejów jest nierozerwalnie związany z Wisłą. Bulwary wiślane w Krakowie zaczęły powstawać na przełomie XIX i XX wieku podczas wielkiej regulacji rzeki. Wcześniej Wisła była dzika, regularnie wylewała i tworzyła podmokłe tereny w pobliżu centrum miasta. Najważniejsze prace prowadzono od około 1907 roku do lat 20. XX wieku. Wtedy powstały charakterystyczne kamienne nabrzeża, umocniono brzegi i stworzono reprezentacyjne trasy spacerowe. Szczególne znaczenie zyskał odcinek pod Wawelem, który szybko stał się jedną z wizytówek miasta.
Początkowo bulwary miały przede wszystkim chronić Kraków przed powodziami i uporządkować przestrzeń nad rzeką. Miały też być częścią nigdy niestety nie zrealizowanego portu rzecznego, na kanale łączącym Wisłę z Dunajem. Projekt bulwarów miał więc wymiar jak najbardziej komercyjny, a na nabrzeżach poprowadzono nawet tory kolejowe! Z czasem zaczęły jednak zmieniać się w miejsce spacerów i rekreacji.
Pod wieloma względami bulwary wiślane w Krakowie są wyjątkowe. Przede wszystkim ze względu na połączenie krajobrazu, historii i funkcji rekreacyjnych. Spacerując krakowskim nabrzeżem Wisły mijamy Kazimierz, Kościół na Skałce i wreszcie Wawel. W niewielu miastach Europy rzeka jest aż tak mocno spleciona z najbardziej rozpoznawalnym zabytkiem miasta.
Bulwary wiślane w Krakowie mają się zmienić
Miasto od kilku lat zapowiada przebudowę bulwarów, ale teraz plany te wkraczają w decydującą fazę. Miasto zapowiada przede wszystkim uporządkowanie ruchu pieszych i rowerzystów. Plan zakłada wyraźne rozdzielenie tras spacerowych i rowerowych. Pojawią się nowe nawierzchnie, lepsze oznakowanie oraz przebudowane ciągi komunikacyjne.
Bulwary mają być bardziej dostępne dla rodzin z dziećmi, osób starszych i osób z niepełnosprawnościami. Remont ma być podzielony na cztery etapy. Tylko pierwszy z nich ma kosztować około 20 mln złotych. Oprócz pytań o ich ostateczny wygląd powinniśmy zapytać o sens tak kosztownej inwestycji w tym miejscu.
Krytyka planowanej przebudowy bulwarów wiślanych w Kraków koncentruje się głównie wokół trzech kwestii: skali ingerencji w przestrzeń, jakości proponowanych rozwiązań oraz sposobu przygotowania całej inwestycji.

Krytyka
Portal Property Design opisał wręcz „burzę” wokół projektu. W komentarzach mieszkańców i części urbanistów pojawiły się obawy, że bulwary mogą stracić swój obecny, otwarty charakter. Krytykowano m.in. rozbudowaną ingerencję w istniejącą przestrzeń oraz pomysł silnego rozdzielenia ruchu pieszych i rowerzystów za pomocą nowych pasów zieleni i elementów infrastruktury.
W dyskusji pojawiał się argument, że bulwary są jedną z najbardziej naturalnych i swobodnych przestrzeni publicznych Krakowa, dlatego część mieszkańców obawia się ich „przeprojektowania” i nadmiernego uporządkowania. Krytycy wskazują, że obecny klimat miejsca wynika właśnie z prostoty i otwartej panoramy Wisły pod Wawel.
Bardzo mocna krytyka pojawiła się również ze strony stowarzyszenia Kraków Miastem Rowerów, które w 2023 roku opublikowało szczegółowy audyt projektu. Organizacja oceniła część rozwiązań jako niezgodną ze standardami infrastruktury rowerowej obowiązującymi w Krakowie. W audycie wskazano m.in. niewłaściwe pochylenia tras, zbyt ciasne łuki oraz rozwiązania mogące powodować niebezpieczne sytuacje przy dużym ruchu rowerowym.
Autorzy audytu podnosili również, że projektowane bulwary są częścią głównych tras rowerowych miasta i powinny być dostosowane do bardzo dużego natężenia ruchu. Ich zdaniem część proponowanych rozwiązań może wręcz pogorszyć obecny stan infrastruktury. W dokumencie pojawiło się nawet stwierdzenie, że projekt jest „nie do przyjęcia”, a końcowa opinia audytu była negatywna.

Czy bulwary wiślane w Krakowie wymagają wielkiej rewitalizacji?
Wiele problemów można byłoby rozwiązać taniej i bez tak głębokiej ingerencji w jedną z najbardziej charakterystycznych przestrzeni Krakowa. Zamiast wielomilionowej przebudowy wystarczyłaby punktowa modernizacja i lepsza organizacja ruchu.
Dobrym przykładem są ławki, które dziś znajdują się od strony ścieżki rowerowej. To powoduje niebezpieczne sytuacje, gdy piesi wchodzą prosto pod nadjeżdżające rowery. Znacznie prostszym i tańszym rozwiązaniem byłby montaż ławek bliżej pasa zieleni, tak aby strefa wypoczynku była wyraźnie oddzielona od ruchu rowerowego. Tego typu zmiany kosztowałyby nieporównywalnie mniej niż przebudowa dużych fragmentów bulwarów, a jednocześnie realnie poprawiłyby komfort i bezpieczeństwo użytkowników.
Dziś ścieżka rowerowa znajduje się przy pasie zieleni, bliżej kamiennych murów. Być może wystarczy zamienić ze sobą pas dla pieszych z pasem dla rowerów? Innym, znacznie tańszym rozwiązaniem mogłoby być po prostu dobudowanie dodatkowego pasa rowerowego, bez przebudowy całego układu bulwarów. Krytycy inwestycji zwracają uwagę, że miasto zdaje się traktować jedną z najbardziej charakterystycznych przestrzeni Krakowa jak problem do „przeprojektowania”, podczas gdy wiele niedogodności można byłoby usunąć prostszymi i mniej inwazyjnymi metodami.
Warto też pamiętać, że bulwary wiślane w Krakowie nie są dziś zaniedbaną przestrzenią wymagającą całkowitej przebudowy od podstaw. W ostatnich latach miasto i tak przeprowadziło tam wiele mniejszych modernizacji. Pojawiły się nowe ławki, kosze na śmieci, oświetlenie czy elementy małej architektury. Dla wielu mieszkańców największym problemem pozostaje przede wszystkim zużyta nawierzchnia części ciągów pieszych i rowerowych.
Być może więc zamiast kosztownej rewitalizacji za dziesiątki milionów złotych wystarczyłaby po prostu wymiana nawierzchni i punktowe poprawki infrastruktury. Tym bardziej że mieszkańcy zdążyli już przyzwyczaić się do obecnego układu, a bulwary wiślane w Krakowie od lat pozostają jedną z najchętniej odwiedzanych przestrzeni publicznych miasta. Czy naprawdę trzeba na nowo projektować miejsce, które już dziś działa i przyciąga tłumy krakowian oraz turystów?

Autor: Mateusz Tomanek